Niall
częsć III
Od razu po
poznaniu chłopa... pff jakich chłopaków, IDOLI. Poszłam robić
sobie co do jedzenia. Jedyne co znalazłam w lodówce Louisa to był
jogurt truskawkowy lub waniliowy i z 20 marchewek, więc wziełam
sobie jogurt waniliowy.
- Louis!!!! - krzyknełam
- co?!?! - zapytał z krzykiem
- jedziemy jutro na zakupy – powiedziałam siadając pomiędzy nim a Harrym
- po co? - zapytał Harry
- po co? Bo jedyne to co macie w lodówce to jogurt truskawkowy i z 20 marchewek – odpowiedziałam
- no okey – odpowiedział Lou
- to co oglądamy? - zapytałam
- wybieraj: dary anioła, avatar, tytanic – wymienił mi Niall
- wybieram „Tytanic” a następnie „Avatar” - powiedziałam a chłopacy weschneli – tylko czekajcie idę się przebrać
- okey – powiedzieli równo, wróciłam po jakiś 10 minutach w krótkich dresowych spodenkach i czarnej bluzie z napisem z tyłu „Horan 94”
- ładna bluzka – powiedział Niall
- dzięki
- skąd ją masz?
- Ze sklepu
- jakiego?
- Internetowego
- nazwa...
- nie pamiętam, wiem że to polski sklep
- ty jestes z Polski?
- TakSkończyłam w tym momencie moją rozmowę z Niallem, bo Lima włączył „Tytanic”. Jakos pod koniec filmu Niall zaczą wrzeszczeć:
- weź się przesuń z tą grubą dupą, Jack się jeszcze się tam zmiesci
- no włascie gruba dupo przesuń się!!!!!! - wrzasnął Harry z płaczam
- jezu spokojnie – zaczełam pocieszać Harrego, a on mnie przytulił, oczywicie odwzajemniłam ucisk, bo to jednak mój idol
- będzie dobrze – mówiłam, a Niall patrzył na nas z zazdroscią
Po pocieszeniu
Harrego, weszłam na TT i zaczełam pisać, ale tym razem nie cyctat
tylko znaczenie słowa Directioners dla samych One Direction
Do
@NiallOfficial
„*Reporter*
- Dlaczego one takie są?
Liam –
Kto?
Reporter –
No te Directioners
Niall –
Mówisz o nich jak o niczym
Reporter –
A czym one są?
Zayn –
One są siłą...
Louis - …
wiarą w kolejny dzień...
Harry - …
i sensem robienia to co robimy
Liam – A
przede wszystkim najpiękniejszymi i najbardziej wiernymi
dziewczynami”
Forever
young, xx
Po
napisaniu, odłożyłam telefon i zauważyłam, że Niall też coś
robi na telefonie. Po jakiś 7 minutach powiedział do chłopaków:
- ejjj chłopaki – powiedział
- co?? - zapytał Liam
- ta Forever young, xx znów dodała post na TT
- jaki? - zdziwili się chłopacy, oczywiście bez Lou bo on o wszystkim wiedział, po przeczytaniu mojego posta chłopacy powiedzieli
- jezu ona to ma pomysły
- szczerze mówiąc to ją polubiłem, może do niej tera napiszę – powiedział Niall, a ja z Louisem wymieniłam zaniepokojone spojrzenie
Jak
powiedział, tak i zrobił, zdążyłam tylko wyciszyć telefon ale i
tak przeczytałam wiadomość:
Niall:
hej
Ja:
jezu hej <3
Niall:
mam do cb pytanie?
Ja:
jakie? <3
Niall:
[T.I] wiem że to ty
Skąd?
On? Co?!?!?
Ja:
sorki ale nie mam na imię [T.I]
Niall: To
jak mamsz na imię?
Wymyśl coś szybko!!!!!
Ja:
mam na imię Rosie
Niall: serio?
Jak tak to serdecznie przepraszam
jezu
jaka ulga....
Ja: serio
i nic się nie stało, przecisz jesteś moim idole zawsze ci wybacze
<3
Niall:
dzięki <3 muszę już kończyć :( papa <3
Ja: papa
<3 <3 <3
myślałam
już że się dowie...
Po
chwili podchodzi do mnie Niall
- [T.I] możemy pogadać?
- Jasne
- to chodźposzłam za nim do jego pokoju
- słuchaj [T.I] muszę ci cos powiedzieć – powiedział Niall
- słucham? - odpowiedziałam, w tym momęcie nasz usta się spotkały
- Kocham cię – oznajmił mi Niall, ja nie wiedząc co zrobić po prostu wyszłam i poszłam do siebie
następnego
dnia rano obudziły mnie słowa piosenki „If I could fly”
śpiewane jak myślę przez Nialla
- niall co ty robisz?
- Śpiewam
- po co?
- Bo tak – odpowiedział i pocałował mnie w czoło, szczerze spodobało mi się to
- idziemy na śniadanie? - zapytałam, przytulając go
- jasne
Forever
youn, xx
Kiedy następny rozdział ?
OdpowiedzUsuń