niedziela, 29 listopada 2015

Niall częsć III

Od razu po poznaniu chłopa... pff jakich chłopaków, IDOLI. Poszłam robić sobie co do jedzenia. Jedyne co znalazłam w lodówce Louisa to był jogurt truskawkowy lub waniliowy i z 20 marchewek, więc wziełam sobie jogurt waniliowy.
  • Louis!!!! - krzyknełam
  • co?!?! - zapytał z krzykiem
  • jedziemy jutro na zakupy – powiedziałam siadając pomiędzy nim a Harrym
  • po co? - zapytał Harry
  • po co? Bo jedyne to co macie w lodówce to jogurt truskawkowy i z 20 marchewek – odpowiedziałam
  • no okey – odpowiedział Lou
  • to co oglądamy? - zapytałam
  • wybieraj: dary anioła, avatar, tytanic – wymienił mi Niall
  • wybieram „Tytanic” a następnie „Avatar” - powiedziałam a chłopacy weschneli – tylko czekajcie idę się przebrać
  • okey – powiedzieli równo, wróciłam po jakiś 10 minutach w krótkich dresowych spodenkach i czarnej bluzie z napisem z tyłu „Horan 94”
  • ładna bluzka – powiedział Niall
  • dzięki
  • skąd ją masz?
  • Ze sklepu
  • jakiego?
  • Internetowego
  • nazwa...
  • nie pamiętam, wiem że to polski sklep
  • ty jestes z Polski?
  • Tak
    Skończyłam w tym momencie moją rozmowę z Niallem, bo Lima włączył „Tytanic”. Jakos pod koniec filmu Niall zaczą wrzeszczeć:
  • weź się przesuń z tą grubą dupą, Jack się jeszcze się tam zmiesci
  • no włascie gruba dupo przesuń się!!!!!! - wrzasnął Harry z płaczam
  • jezu spokojnie – zaczełam pocieszać Harrego, a on mnie przytulił, oczywicie odwzajemniłam ucisk, bo to jednak mój idol
  • będzie dobrze – mówiłam, a Niall patrzył na nas z zazdroscią
Po pocieszeniu Harrego, weszłam na TT i zaczełam pisać, ale tym razem nie cyctat tylko znaczenie słowa Directioners dla samych One Direction

Do @NiallOfficial
„*Reporter* - Dlaczego one takie są?
Liam – Kto?
Reporter – No te Directioners
Niall – Mówisz o nich jak o niczym
Reporter – A czym one są?
Zayn – One są siłą...
Louis - … wiarą w kolejny dzień...
Harry - … i sensem robienia to co robimy
Liam – A przede wszystkim najpiękniejszymi i najbardziej wiernymi dziewczynami”
Forever young, xx

Po napisaniu, odłożyłam telefon i zauważyłam, że Niall też coś robi na telefonie. Po jakiś 7 minutach powiedział do chłopaków:
  • ejjj chłopaki – powiedział
  • co?? - zapytał Liam
  • ta Forever young, xx znów dodała post na TT
  • jaki? - zdziwili się chłopacy, oczywiście bez Lou bo on o wszystkim wiedział, po przeczytaniu mojego posta chłopacy powiedzieli
  • jezu ona to ma pomysły
  • szczerze mówiąc to ją polubiłem, może do niej tera napiszę – powiedział Niall, a ja z Louisem wymieniłam zaniepokojone spojrzenie
Jak powiedział, tak i zrobił, zdążyłam tylko wyciszyć telefon ale i tak przeczytałam wiadomość:

Niall: hej
Ja: jezu hej <3
Niall: mam do cb pytanie?
Ja: jakie? <3
Niall: [T.I] wiem że to ty
Skąd? On? Co?!?!?
Ja: sorki ale nie mam na imię [T.I]
Niall: To jak mamsz na imię?
Wymyśl coś szybko!!!!!
Ja: mam na imię Rosie
Niall: serio? Jak tak to serdecznie przepraszam
jezu jaka ulga....
Ja: serio i nic się nie stało, przecisz jesteś moim idole zawsze ci wybacze <3
Niall: dzięki <3 muszę już kończyć :( papa <3
Ja: papa <3 <3 <3

myślałam już że się dowie...
Po chwili podchodzi do mnie Niall
  • [T.I] możemy pogadać?
  • Jasne
  • to chodź
    poszłam za nim do jego pokoju
  • słuchaj [T.I] muszę ci cos powiedzieć – powiedział Niall
  • słucham? - odpowiedziałam, w tym momęcie nasz usta się spotkały
  • Kocham cię – oznajmił mi Niall, ja nie wiedząc co zrobić po prostu wyszłam i poszłam do siebie


następnego dnia rano obudziły mnie słowa piosenki „If I could fly” śpiewane jak myślę przez Nialla
  • niall co ty robisz?
  • Śpiewam
  • po co?
  • Bo tak – odpowiedział i pocałował mnie w czoło, szczerze spodobało mi się to
  • idziemy na śniadanie? - zapytałam, przytulając go
  • jasne


Forever youn, xx

1 komentarz: